logo nfz

Artykuły

Rozwód – jak nie zrobić dziecku krzywdy

sty 28, 2025 | Bez kategorii | 0 komentarzy

Kiedy zapada decyzja o rozwodzie między małżonkami, ma ona ogromny wpływ nie tylko na nich samych, ale przede wszystkim na ich dzieci. Niestety, skutki rozstania zawsze są negatywne, choć czasem pozostanie w trudnej, nieprawidłowej relacji pary przynosi jeszcze więcej szkód. Rozwód staje się więc tak zwanym mniejszym złem. Co zrobić i jak rozmawiać z dzieckiem w sytuacji rozwodu? Czego nie robić i co stanowi realne zagrożenie dla dziecka rozstających się rodziców?

          Statystki wskazują, że średnio co trzecie dziecko w Europie do czasu ukończenia 16 roku życia doświadczy rozstania rodziców. Dla wszystkich tych dzieci rozwód będzie negatywnym i trudnym doświadczeniem życiowym, które często wywróci je do góry nogami. Nie chodzi tutaj tylko o konflikt między rodzicami, ale wiąże się to zazwyczaj ze zmianami, jakie nagle pojawią się w jego życiu. Zmiany dla dzieci są trudne, bo dzieci czują się bezpiecznie, kiedy mogą coś przewidzieć i wiedzą, co je czeka. Oczywiście nie można generalizować, ponieważ różne dzieci, w różnych rodzinach, mogą zupełnie inaczej reagować i odbierać tę sytuację. Istnieją jednak pewne zmienne, które jak wynika z badań naukowych, mają znaczenie w radzeniu sobie dzieci z rozwodem rodziców. Okazuje się, że najlepiej radzą sobie dzieci w wieku 8-14 lat. Znaczenie ma tutaj zapewne to, że ich rozwój w tym czasie w wielu wymiarach jest stabilny, regularny, spowalnia. Przed 8 rokiem życia dziecko mocno rozwija się społecznie i emocjonalnie, i ten świat często to prawdziwe tornado. Podobnie jest około 14 roku życia, czyli w momencie wchodzenia w okres dojrzewania, w którym dochodzi do wielu bardzo dynamicznych zmian. Kolejną zmienną jest płeć dziecka. Okazuje się, że z rozwodem lepiej radzą sobie dziewczynki niż chłopcy. Zazwyczaj musi minąć około 2-3 lat, zanim dziecko przystosuje się w pełni do nowych okoliczności w życiu i wszystkich zmian, jakie przyniósł ze sobą rozwód rodziców. Bardzo ważne w tym przystosowaniu jest utrzymywanie kontaktów z rodzicem, który nie pełni opieki nad dzieckiem oraz brak pogorszenia sytuacji bytowej. Jeśli sytuacja ekonomiczna po rozstaniu znacząco się pogarsza, dzieci statystycznie dużo gorzej radzą sobie w nowej sytuacji.  Wiele badań potwierdza jednak, że to nie sam rozwód jest najtrudniejszy w kryzysie rodziny, ale jawny konflikt między rodzicami. Wiele dzieci wychowuje się w pełnych rodzinach, w których atmosfera relacji jest przepełniona złością, agresją i konfliktem. Okazuje się, że są zdecydowanie mniej przystosowane niż ich rówieśnicy, którzy pochodzą z rodzin rozbitych lub niepełnych, a w których nie dochodzi do jawnego konfliktu między dorosłymi. Wnioski te potwierdzają, że ogromne znaczenie dla dziecka nie ma sam fakt rozwodu rodziców, ale to, w jaki sposób się rozstają i jak to dziecko przez rozwód przeprowadzą.

Rozmowa szyta na miarę

          Wielu rodziców mierzy się z dużym lękiem dotyczącym tego, jak powiedzieć swoim dzieciom o rozwodzie. Często boją się, że podobnie jak dla nich, taka informacja będzie katastrofą. Projektują swoje myśli i uczucia związane z rozwodem na dzieci. Zazwyczaj jednak perspektywa dziecka jest zupełnie inna. Mało tego, często dzieci, szczególnie te starsze, w wieku nastoletnim oddychają z ulgą, kiedy dowiadują się, że w końcu uwolnią się od ciągłych kłótni i ciężkiej atmosfery w domu. Im młodsze dziecko, tym bardziej potrzebuje konkretów, dotyczących jego samego. Najtrudniejsze dla dzieci, zresztą nie tylko w sytuacji rozwodu, ale zawsze w trudnej sytuacji rodzinnej, na przykład jak choroba czy chociażby utrata pracy przez rodzica, jest niedoinformowanie. Zwykle działa to tak, że jeśli przykładowo kilkuletnie dziecko widzi, że tata najpierw przestał spać w sypialni rodziców, a później nagle wyprowadził się z mieszkania, to może pomyśleć, że to jego wina, że być może było niegrzeczne, trudne i swoim zachowaniem spowodowało kryzys. To bardzo częste zjawisko u dzieci podczas rozstania dorosłych. Naturalnym bowiem dla dzieci jest odnoszenie wszystkiego do siebie. Dlatego też niezwykle ważne jest uczciwe mówienie o rozstaniu. Rozmowa, w której powiemy, że „tata wyjechał do nowej pracy” lub że „na razie nie może z nami mieszkać” wprowadza silny dysonans poznawczy i emocjonalny. Dziecko doskonale wyczuwa i obserwuje nastroje rodziców, czyta ich emocje i uczucia w relacji, wie i czuje, co się dzieje. Kiedy słyszy niejasne komunikaty, poza niepewnością, może pojawić się także nadzieja na ratowanie związku rodziców. Wtedy fantazjuje o tym, co może zrobić, jak zmienić swoje zachowanie, aby zbliżyć ich do siebie, żyjąc nadzieją, że wszystko będzie „jak dawniej”. To bardzo obciążające emocjonalnie i skłania je do dużej odpowiedzialności za dorosłych.

 Wiadomo już więc, że należy powiedzieć dzieciom o rozstaniu. Jednak poza szczerością i uczciwością w rozmowie niezwykle ważne jest dostosowanie tego, co przekazujemy naszym pociechom, adekwatnie do ich możliwości rozwojowych. Zupełnie inaczej będziemy rozmawiać z dzieckiem w wieku przedszkolnym a zupełnie inaczej z nastolatkiem. Poziom rozumienia i radzenia sobie z trudnościami jest zupełnie różny u różnych dzieci. Musimy przeanalizować to, co w danym momencie życia naszego dziecka jest dla niego ważne. Dziecko w młodszym wieku może obawiać się, że straci swój pokój i swoje zabawki czy ukochanego zwierzaka. Nastolatek może martwić się o to, co pomyślą inni i jak to wpłynie na jego relacje z rówieśnikami. Może niepokoić go myśl o konieczności zmiany szkoły czy pogorszeniu sytuacji finansowej. O tym wszystkim należy z dziećmi rozmawiać i odpowiadać na każde, nawet wydawać by się mogło najbardziej trywialne pytania. Czego unikać? Zdecydowanie nie wolno informować dzieci o tym, kto zawinił i co się dzieje w relacji między rodzicami: kto i czy zdradził, przestał kochać, zawiódł itd. Są to informacje, które mogą je bardzo obciążyć emocjonalnie i przynieść poważne, negatywne konsekwencje dla jego funkcjonowania.

Lista zakazanych rozwiązań

          Rozmowa o rozwodzie początkuje zazwyczaj całą lawinę pytań, ale i trudnych zachowań. Bardzo często dzieci w czasie rozstania rodziców stają się nieznośne, kapryśne, agresywne lub odwrotnie, wycofane, depresyjne i przygaszone. Wszystkie te zachowania i reakcje są naturalne. Można sobie wyobrazić, jak bardzo stresogenna jest sytuacja rozpadu rodziny dla dziecka, skoro w klasyfikacji sytuacji stresowych dla dorosłych, rozwód jest na drugim miejscu. Rodzice często sami będąc w dużym emocjonalnym czy psychicznym kryzysie, również różnie radzą sobie z trudnymi zachowani dzieci. Niektórzy starają się bardziej je dyscyplinować, wprowadzając nowe zasady, mające ułatwić życie w nowym układzie rodzinnym. Nagle okazuje się, że od jutra starsza siostra musi odbierać młodszą z zajęć, a dodatkowo do jej obowiązków dochodzi obsługa zmywarki i odkurzacza. Młodsza musi wstawać dużo wcześniej, bo wyjeżdża skoro świt, razem z mamą, która w drodze do pracy musi zawieźć ją do przedszkola. Takie zmiany, choć wydają się niczym wielkim, dla dzieci mogą być prawdziwą rewolucją i nie lada wyzwaniem do udźwignięcia. Inni rodzice z kolei starają się nieba uchylić swoim dzieciom, kupując wszystko, czego zapragną i pozwalając na realizację wszystkich, nawet najbardziej szalonych zachcianek, usiłując poprawić im humor i zrekompensować stres. To także nie jest dobra droga, gdyż uczy dziecko, że może radzić sobie z trudnymi emocjami zaspokajając zachcianki. Taki układ nie pozwoli mu naturalnie poradzić się z trudnościami, a jedynie zakamufluje wszystkie trudne emocje.

Sytuacje, które niestety dość często się pojawiają podczas rozwodów, jest uwikłanie dziecka w układ między rodzicami. Jest to zdecydowanie najpoważniejszy grzech, jaki może popełnić każdy rodzic wobec swojego dziecka w sytuacji rozstania. Zazwyczaj uwikłanie to, polega na robieniu z dziecka powiernika swoich trudnych emocji w relacji z byłym małżonkiem lub co jeszcze gorsze, używanie dziecka jako szpiega czy donosiciela. Takie zachowanie można uznać za formę okrutnej przemocy psychicznej. W takiej sytuacji w dziecku rodzą się poważne konflikty wewnętrzne, które mogą znacznie zaburzyć jego rozwój emocjonalny i psychiczny.

„Aż dzieci podrosną”

          Rozwód to zdecydowanie traumatyczna sytuacja dla wszystkich członków rodziny. Należy pamiętać jednak o tym, że decyzję tą podejmują dorośli i także na nich spoczywa odpowiedzialność za to, jakie skutki będzie to miało dla ich dzieci. Dlatego też wiele par decyduje się poczekać z rozwodem „aż dzieci podrosną”. To także nie jest dobre rozwiązanie, bo wychowanie dziecka w atmosferze konfliktu czy, co gorsza przemocy, może istotnie zaburzyć jego rozwój. Staje się bowiem traumą chroniczną, masywną, o dużo większym negatywnym wpływie niż decyzja o rozwodzie. Rozwód zawsze przyniesie wiele strat i szkód. Nigdy nie będzie pozytywnym doświadczeniem w życiu rodziny. Dlatego niezwykle ważne jest, aby w tym czasie dbać o siebie i korzystać ze wsparcia rodziny, przyjaciół czy specjalistów. Tak jak w każdym kryzysie czy trudnej, zagrażającej sytuacji, aby móc zadbać o dziecko, musimy najpierw zadbać o siebie. Silni, będziemy lepiej organizować nowe życie dla siebie i dzieci a wtedy istnieje większa szansa, że po pewnym czasie, dzieci nauczą się żyć szczęśliwie w nowej, bezpiecznej rzeczywistości.  

Anna Foltyńska

Psycholożka
Psychoterapeutka w procesie certyfikacji
w nurcie systemowo-ericksonowskim

0 komentarzy

Ostatnie artykuły

Mózg w depresji

Mózg w depresji

Z okazji Dnia Depresji warto przeanalizować coś, o czym pacjenci z różnych powodów nie mówią swojemu lekarzowi. Często mając na myśli depresję, pierwsze skojarzenie, które przychodzi nam do głowy to smutek, płaczliwość, brak energii. Jednak obok tego często towarzyszą...

Pomagacze też miewają depresję

Pomagacze też miewają depresję

Pomaganie innym to nie tylko zawód, ale także misja. Psycholodzy, terapeuci, psychiatrzy, pielęgniarki, lekarze czy nauczyciele codziennie stają przed trudnym zadaniem wspierania innych w ich najbardziej osobistych kryzysach emocjonalnych, psychicznych czy fizycznych....

„ Od jutra dieta!”.  O kompulsywnym objadaniu się

„ Od jutra dieta!”.  O kompulsywnym objadaniu się

„… Jem, nawet kiedy nie jestem głodna, najczęściej po ciężkim dniu w pracy. Czasem tego jedzenia jest tyle, że aż mnie brzuch boli, jest mi niedobrze, a z drugiej strony, choć wiem, że dawno się najadłam, nie mogę przestać. Jakiś głos wewnątrz mnie mówi, że jeszcze...

Nowy Rok, ta sama osoba – czy naprawdę musimy się zmieniać?

Nowy Rok, ta sama osoba – czy naprawdę musimy się zmieniać?

Początek roku ma w sobie coś symbolicznego. Jakby noc z 31 grudnia na 1 stycznia była cienką linią oddzielającą „stare ja” od „nowego ja”. Wraz z nią pojawia się ciche – a czasem bardzo głośne – oczekiwanie: teraz trzeba coś zmienić. Siebie. Swoje ciało. Swoje nawyki....

Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!

Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!

Święty Mikołaj jest jedną z najbardziej uwielbianych postaci kultury zachodniej i symbolem świątecznym wszystkich dzieci. Jednak towarzyszy mu również mroczne ostrzeżenie: “Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!”. To zdanie, wymawiane przez pokolenia...

Niewidzialny scenariusz

Niewidzialny scenariusz

Listopad to miesiąc, w którym mocno koncentrujemy się na  temacie przemocy wobec dzieci, wspierając kampanię, taką jak Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Udział w akcji wzięło wiele instytucji i placówek, a to dowód na to, że o przemocy wiemy już dużo, przede wszystkim,...

Systemowy klaps

Systemowy klaps

Kiedy rozmawiałam z rodzicem, który ściszonym głosem przyznał, że „nawet nie zauważył, kiedy krzyk stał się codziennością”, zobaczyłam paradoks znany z pracy terapeutycznej: człowiek może przez lata żyć w hałasie, a mimo to nie usłyszeć własnego głosu. Przemoc wobec...

Zdrada – koniec, początek czy lustro relacji?

Zdrada – koniec, początek czy lustro relacji?

Zdrada. Słowo, które budzi w nas odruchowy skurcz żołądka, które pachnie winą, wstydem i rozczarowaniem. Kiedy pojawia się w związku, nic już nie jest takie samo – ani świat, ani my sami. To jedno z tych doświadczeń, które zmieniają nie tylko relację między dwojgiem...

Cichy krzyk – mutyzm wybiórczy

Cichy krzyk – mutyzm wybiórczy

          Mutyzm u dzieci to zjawisko, które wciąż bywa mylone z nieśmiałością, wstydliwością czy nawet uporem. Wielu rodziców doświadcza zaskoczenia i niepokoju, kiedy ich dziecko, które w domu potrafi opowiadać całe...