Listopad to miesiąc, w którym mocno koncentrujemy się na temacie przemocy wobec dzieci, wspierając kampanię, taką jak Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Udział w akcji wzięło wiele instytucji i placówek, a to dowód na to, że o przemocy wiemy już dużo, przede wszystkim, mamy realną świadomość tego zjawiska i znamy konsekwencje przemocy. Jednak kiedy mówimy o przemocy wobec dzieci, często myślimy o natychmiastowych skutkach. A przemocą nie jest tylko ta, którą widać gołym okiem, ale też taka, która zostawia za sobą długofalowe skutki głębokich ran. Często nawet nie zastanawiamy się nad tym, że trauma z dzieciństwa nie jest jednorazowym wydarzeniem, lecz wzorcem relacyjnym, który zostaje zinternalizowany. W efekcie do poradni i gabinetów psychologicznych zgłaszają się młodzi dorośli, którzy wkraczają w dorosłość z niewidzialnym scenariuszem, który nieświadomie odgrywają w relacjach, pracy i podejmowaniu życiowych decyzji. Pozornie wygląda na to, że zmagają się z kryzysami rozwojowymi – wypaleniem, lękiem, czy problemami w relacjach. Pod tym może kryć się doświadczanie przemocy, zaniedbania w dzieciństwie, które wykształciło takie schematy poznawcze. A one, po cichu, dyskretnie kierują wyborami życiowymi w ich młodej dorosłości.
Ania
Ania, 28-letnia studentka zaoczna, pracująca na pełen etat w korporacji, zgłosiła się do terapeuty z powodu chronicznego wypalenia i lęku i trudnościami relacyjnymi. Ania pracowała bardzo dużo, wyrabiała wszystkie dodatkowe godziny w pracy a weekendami studiowała w innym mieście. Jest jedynaczką, która relacje rodzinne opisywała jako poprawne. Rodzice nie stosowali przemocy fizycznej. Nie zgłaszała też żadnych obelg, wyzwisk, ośmieszania czy krzyku w jej stronę. Po pogłębieniu wywiadu okazało się, że w domu Ani panowała warunkowa akceptacja ze strony matki, miłość i uwaga były nagrodą za dobre oceny i poprawne zachowanie. Kiedy jako mała dziewczynka przeżywała smutek, lęk, jej emocje były ignorowane, traktowane jako przesadne. Nie mogła też się złościć ani płakać, wtedy zawsze dostawała umniejszające komunikaty, takie jak “nie histeryzuj, przesadzasz”. Systematycznie na każdym etapie nauki była porównywana do innych rówieśników, krytykowana za niskie stopnie, jak również niedoceniania za wysokie osiągnięcia. Ojciec przez większość czasu był nieobecny z powodów zawodowych. Relacje z rówieśnikami określała jako poprawne, jednak nie angażowała się mocno, z uwagi na duże skupienie na nauce. Ania nigdy nie spoglądała w ten sposób na swoje dzieciństwo. Z powodu zaniedbania emocjonalnego u Ani zakorzeniły się dwa przekonania, na których nieświadomie opierała się w młodej dorosłości – jej wartość musi być udowodniona, jej emocje są nieważne.
W pracy Ania stała się perfekcjonistką, a żeby zdobyć uznanie przełożonych, brała na siebie za dużo. Wierzyła, że tylko wtedy osiągnie sukces, a to będzie wpływało na jej poczucie szczęścia. W relacjach romantycznych wybierała partnerów, którzy bywali emocjonalnie chłodni i niestabilni. Ania dążyła do znanego wzorca z dzieciństwa, by tym razem jako dorosła móc go kontrolować i zasłużyć na miłość. Miłość dla Ani była kojarzona z niepewnością, z koniecznością walki o uwagę, natomiast własne emocje były bagatelizowane.
Poczucie własnego ja
Schematy powtarzające się od dzieciństwa, pod wpływem zaniedbania, znacznie wpływają na główne obszary funkcjonowania. Style przywiązania, które kształtują się we wczesnym dzieciństwie mają ogromny wpływ na późniejsze etapy. Na nasz rozwój wpływ ma nasza pierwsza relacja, czyli ta najważniejsza między dzieckiem a opiekunem. Kluczem stworzenia bezpiecznego stylu przywiązania jest stabilność i troska płynąca od opiekuna, który okazuje dziecku bliskość, zauważa i odpowiada na jego potrzeby. Jeśli relacja z opiekunem nie zapewnia bezpieczeństwa, jest nieprzewidywalna i ignorująca potrzeby dziecka rozwija się lękowo – ambiwalentny lub unikający styl przywiązania, który przekłada się na wszystkie późniejsze relacje. Utrudnia on zaufanie, stabilność związków, czy akceptowanie bliskości. Kiedy opiekun reaguje na lęk dziecka krytyką (“Nie płacz, nie masz powodu”), uczy się ono, że odczuwane emocje są nieprawidłowe bądź zagrażające. Warunkowa miłość i krytyka tworzą zbroję w postaci perfekcjonizmu, czyli mechanizmu obronnego, który buduje ciągłe dążenie do doskonałości, w celu uniknięcia krytyki. Sukcesy są ignorowane, a każda porażka jest przeżywana z podwojoną siłą. Pojawia się również emocjonalna dysregulacja, która może powodować impulsywne reakcje lub tłumienie emocji, co może prowadzić do somatyzacji i lęku. Osoba dorosła w tym przypadku, może odczuwać brak stabilizacji, więc w sytuacjach emocjonalnych ciężej jest jej zapanować nad wyrażanymi emocjami, reakcje mogą być nieadekwatne, a oś HPA, czyli system biologiczny odpowiedzialny za reakcje organizmu na stres, jest w stanie chronicznego pobudzenia. Ten stan ciągłej gotowości jest fizycznie i psychicznie wyczerpujący, prowadząc do wypalenia i trudności w codziennym funkcjonowaniu.
Nie jesteś skazany na swój scenariusz
Kryzysy w młodej dorosłości są często głosem wewnętrznego dziecka, które domaga się uwagi i zainteresowania. Schematy poznawcze, które wykształciły się pod wpływem przemocy, kiedyś stanowiły mechanizm obronny, lecz dziś w dorosłości stały się przeszkodami. Historia Ani, która odtwarzała w dorosłości swoje schematy i nie umiała odnaleźć się w relacjach i w pracy, jest przykładem na to, że nie jesteśmy skazani na odtwarzanie bolesnych wzorców z dzieciństwa. Dzięki chęci sięgnięcia po pomoc specjalisty, Ania zrozumiała, że jej ciągły lęk i perfekcjonizm to nie wady charakteru, lecz wyuczone reakcje obronne. W trakcie procesu terapeutycznego udało jej się odnaleźć spokój. Zrozumiała, że przemoc to nie tylko widoczne ślady na ciele, krzyk, czy poniżanie. Jej częścią może być zaniedbanie emocjonalne i warunkowa akceptacja, często niewidoczne, odbierane jako element wychowawczy. Jednak trwale wpłynęły na jej postrzeganie siebie, świata oraz przyszłości. Najważniejsze jest to, że dzięki terapii Ania nie miała złości, czy żalu do rodziców. Doszła do wniosku, że to było ich jedyną możliwością, na jaką byli zdolni i jaką sami wynieśli ze swojego dzieciństwa. Ta świadomość pozwoliła jej się uwolnić od dawnego ciężaru. Dziś Ania jest świadoma swoich schematów i gotowa na nowy etap budowania stabilnej przyszłości i kariery. Nauczyła się troszczyć o siebie, słuchać swojego ciała i emocji oraz żyć w zgodzie z nimi. Nawiązała bezpieczne i stabilne relacje, w których miłość nie wymaga walki i udowadniania. Doświadczanie przemocy czy zaniedbania nie jest winą dziecka, a późniejsze podjęcie pracy nad jej skutkami w życiu dorosłym to wielka odpowiedzialność i najpiękniejsza inwestycja w bezpieczną i szczęśliwą przyszłość.
Organizacje pomocowe i telefony zaufania (wsparcie w kryzysie):
Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111 (Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę)
Telefon Zaufania dla Dorosłych w Krysie Emocjonalnym – 116 123 (Itaka)
Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia –
800 120 002
Aleksandra Boda
Koordynatorka rejestracji CTiP w Namysłowie
Studentka psychologii













0 komentarzy