logo nfz

Artykuły

Kiedy dusza milczy a ciało krzyczy – o chorobach psychosomatycznych

lip 28, 2025 | Bez kategorii | 0 komentarzy

Zdarzyło Ci się kiedyś czuć ucisk w klatce piersiowej, mimo że serce było zdrowe? Albo bóle brzucha, choć lekarze nie potrafili znaleźć żadnej uchwytnej przyczyny? Może odczuwałaś zmęczenie, którego nie tłumaczyła żadna infekcja czy choroba? W takich chwilach często pada jedno słowo: „nerwy”. I choć bywa ono wypowiadane z lekceważeniem, to właśnie za tym prostym określeniem kryją się skomplikowane mechanizmy, które łączą naszą psychikę z ciałem w sposób głębszy, niż zazwyczaj przypuszczamy. Choroby psychosomatyczne nie są wymysłem ani „fanaberią”. To bardzo realne dolegliwości fizyczne, których źródło leży w psychice — w przeżywanych emocjach, stresie, lęku, a czasem także w traumie, która nigdy nie została wypowiedziana. Ciało i psychika tworzą jedność, choć w medycynie wciąż zdarza się je traktować osobno. A przecież nikt z nas nie istnieje w oderwaniu od swojego życia wewnętrznego.

          Współczesna psychologia i psychiatria mówią wyraźnie: nasze emocje mają wpływ na ciało. Gdy doświadczamy długotrwałego stresu, układ nerwowy i hormonalny wchodzą w stan podwyższonej gotowości. Serce bije szybciej, żołądek się kurczy, a mięśnie napinają się, jakbyśmy mieli zaraz uciekać. Kiedy jednak ten stan trwa tygodniami, miesiącami, a czasem nawet latami — organizm przestaje sobie z nim radzić. W efekcie pojawiają się objawy: ból, kołatanie serca, duszności, bezsenność, biegunki, zawroty głowy, a czasem nawet paraliż czy utrata przytomności. Wszystko to może być wynikiem przeciążenia psychicznego.

Powszechny problem

          Statystyki nie pozostawiają wątpliwości: według danych Światowej Organizacji Zdrowia, około 20–25% pacjentów zgłaszających się do lekarza pierwszego kontaktu cierpi na objawy, których nie można jednoznacznie przypisać chorobie somatycznej. W badaniach prowadzonych w Europie nawet co trzecia osoba ma symptomy o charakterze psychosomatycznym, takie jak zespół jelita drażliwego, przewlekły ból mięśni czy uczucie duszności bez przyczyny fizjologicznej. To zjawisko nie omija również Polski — tu również coraz częściej mówi się o „somatyzacji stresu” i jej kosztach zdrowotnych i społecznych. Co ciekawe, choroby psychosomatyczne znacznie częściej dotyczą kobiet. Nie tylko dlatego, że są one bardziej wrażliwe emocjonalnie — to uproszczenie, które nie oddaje całej prawdy. Kobiety po prostu częściej wsłuchują się w swoje ciało, a także częściej doświadczają przeciążeń wynikających z pełnienia wielu ról jednocześnie: matki, pracowniczki, opiekunki, partnerki. Psychosomatyka staje się więc także lustrem, w którym odbija się współczesne tempo życia, presja społeczna i nasze niezaspokojone potrzeby emocjonalne.

          Jednym z najbardziej znanych przypadków psychosomatyki jest zespół jelita drażliwego — schorzenie, które może objawiać się bólami brzucha, zaparciami, biegunkami i wzdęciami. U części osób objawy te nasilają się w stresujących momentach: przed egzaminem, ważnym spotkaniem, czy po kłótni z bliską osobą. Lekarze mówią wówczas: „nic poważnego”, a pacjent czuje się niezrozumiany. Bo dla niego to nie „nic” — to realne cierpienie, które wpływa na jakość życia. I właśnie dlatego warto mówić o tym głośno. Nie chodzi jednak o to, by wszystko „zwalać na psychikę”. Nie możemy bagatelizować objawów fizycznych tylko dlatego, że nie pasują do żadnej znanej choroby. Psychosomatyka to nie wykluczenie medycznych przyczyn, ale raczej zaproszenie do spojrzenia głębiej — poza wyniki badań, do świata emocji, relacji, osobistej historii. To tam często kryje się odpowiedź.

Problem systemowy

          Wielu specjalistów, zarówno lekarzy, jak i psychologów oraz psychoterapeutów, podkreśla dziś wagę zintegrowanego podejścia do zdrowia. Coraz więcej mówi się o terapii poznawczo-behawioralnej, która pomaga zrozumieć, jak nasze myśli wpływają na ciało. Popularność zyskują także praktyki uważności (mindfulness), relaksacja, joga czy psychoterapia skoncentrowana na ciele. Wszystko to pokazuje, że zdrowie nie jest jedynie brakiem choroby — to równowaga między ciałem, umysłem i emocjami. W jednym z badań przeprowadzonych wśród lekarzy w Europie, ponad połowa z nich przyznała, że brakuje im narzędzi i czasu, by rozmawiać z pacjentami o stresie czy emocjach. Tymczasem właśnie taka rozmowa — spokojna, uważna, bez oceniania — może być początkiem leczenia. Czasem wystarczy, że ktoś powie: „To, co pani czuje, jest prawdziwe. I to ma znaczenie”. Te słowa potrafią przynieść ulgę większą niż tabletka przeciwbólowa.

          Nie da się też pominąć wpływu pandemii COVID-19, która jak szkło powiększające uwydatniła problemy psychiczne i psychosomatyczne wielu osób. W badaniach z ostatnich lat zauważono gwałtowny wzrost objawów lękowych i depresyjnych — także wśród osób, które wcześniej nigdy nie miały takich trudności. Pojawiły się nowe formy lęku: przed chorobą, izolacją, utratą pracy. W niektórych grupach, jak wśród personelu medycznego, objawy psychosomatyczne występowały u ponad 60% pracowników. To ogromna liczba i wyraźny sygnał, że nasz system zdrowia potrzebuje nie tylko leków i sprzętu, ale także empatii, wsparcia psychologicznego i edukacji emocjonalnej.

Wstydliwy podział

          Pisząc o chorobach psychosomatycznych, trudno nie odnieść się też do bardzo ludzkiego aspektu: wstydu. Wielu pacjentów obawia się, że zostanie potraktowanych jako hipochondrycy, że ich objawy zostaną zbagatelizowane. Czasem mówią: „Wiem, że to tylko w mojej głowie”, jakby to było coś gorszego niż choroba ciała. A przecież głowa to też część ciała — i równie ważna. Dlatego może warto przestać dzielić choroby na „prawdziwe” i „psychiczne”. Może czas zacząć mówić o cierpieniu jako takim — bez etykiet, bez osądzania, z większym zrozumieniem. Bo kiedy ciało mówi, często przekazuje to, czego nie zdążyliśmy wypowiedzieć słowami.

Anna Foltyńska

Psycholożka
Psychoterapeutka w procesie certyfikacji
w nurcie systemowo-ericksonowskim

0 komentarzy

Ostatnie artykuły

„Mamo boli mnie brzuch!” O lęku dziecięcym

„Mamo boli mnie brzuch!” O lęku dziecięcym

Lęk jest jedną z najbardziej podstawowych emocji człowieka. Towarzyszy nam od pierwszych miesięcy życia i pełni ważną funkcję adaptacyjną, chroniąc przed zagrożeniem oraz mobilizując do działania. W rozwoju dziecka naturalne jest pojawianie się różnych lęków — przed...

Dlaczego higiena snu to najlepszy prezent dla Twojego mózgu?

Dlaczego higiena snu to najlepszy prezent dla Twojego mózgu?

Z okazji Europejskiego Dnia Mózgu przyjrzymy się jednemu z najważniejszych, a jednocześnie najbardziej zaniedbanych filarów zdrowia psychicznego. Sen, o którym mowa w dzisiejszych czasach jest coraz częściej postrzegany, jako dobro luksusowe, albo czynność, na którą...

Mózg w depresji

Mózg w depresji

Z okazji Dnia Depresji warto przeanalizować coś, o czym pacjenci z różnych powodów nie mówią swojemu lekarzowi. Często mając na myśli depresję, pierwsze skojarzenie, które przychodzi nam do głowy to smutek, płaczliwość, brak energii. Jednak obok tego często towarzyszą...

Pomagacze też miewają depresję

Pomagacze też miewają depresję

Pomaganie innym to nie tylko zawód, ale także misja. Psycholodzy, terapeuci, psychiatrzy, pielęgniarki, lekarze czy nauczyciele codziennie stają przed trudnym zadaniem wspierania innych w ich najbardziej osobistych kryzysach emocjonalnych, psychicznych czy fizycznych....

„ Od jutra dieta!”.  O kompulsywnym objadaniu się

„ Od jutra dieta!”.  O kompulsywnym objadaniu się

„… Jem, nawet kiedy nie jestem głodna, najczęściej po ciężkim dniu w pracy. Czasem tego jedzenia jest tyle, że aż mnie brzuch boli, jest mi niedobrze, a z drugiej strony, choć wiem, że dawno się najadłam, nie mogę przestać. Jakiś głos wewnątrz mnie mówi, że jeszcze...

Nowy Rok, ta sama osoba – czy naprawdę musimy się zmieniać?

Nowy Rok, ta sama osoba – czy naprawdę musimy się zmieniać?

Początek roku ma w sobie coś symbolicznego. Jakby noc z 31 grudnia na 1 stycznia była cienką linią oddzielającą „stare ja” od „nowego ja”. Wraz z nią pojawia się ciche – a czasem bardzo głośne – oczekiwanie: teraz trzeba coś zmienić. Siebie. Swoje ciało. Swoje nawyki....

Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!

Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!

Święty Mikołaj jest jedną z najbardziej uwielbianych postaci kultury zachodniej i symbolem świątecznym wszystkich dzieci. Jednak towarzyszy mu również mroczne ostrzeżenie: “Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!”. To zdanie, wymawiane przez pokolenia...

Niewidzialny scenariusz

Niewidzialny scenariusz

Listopad to miesiąc, w którym mocno koncentrujemy się na  temacie przemocy wobec dzieci, wspierając kampanię, taką jak Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Udział w akcji wzięło wiele instytucji i placówek, a to dowód na to, że o przemocy wiemy już dużo, przede wszystkim,...

Systemowy klaps

Systemowy klaps

Kiedy rozmawiałam z rodzicem, który ściszonym głosem przyznał, że „nawet nie zauważył, kiedy krzyk stał się codziennością”, zobaczyłam paradoks znany z pracy terapeutycznej: człowiek może przez lata żyć w hałasie, a mimo to nie usłyszeć własnego głosu. Przemoc wobec...