logo nfz

Artykuły

Grzeczne dziewczynki na pełnych obrotach – kobiece ADHD

kwi 14, 2025 | Bez kategorii | 0 komentarzy

Statystyki dotyczące ADHD jasno wskazują, że ten typ neuroróżnorodności dwukrotnie częściej dotyczy chłopców i mężczyzn niż kobiet. Dlaczego? Czy faktycznie płeć warunkuje występowanie nadaktywności?

Coraz liczniejsze badania oraz wzrost diagnoz ADHD wśród kobiet przeczy dotychczasowym trendom. Obecnie istnieje wiele skutecznych i rzetelnych narzędzi do prowadzenia diagnozy dorosłych już osób z ADHD. Coraz więcej kobiet mówi o tym, że dopiero w dorosłym życiu otrzymało trafną diagnozę swoich trudności.

          Myśląc o nadaktywności, większość osób zobaczy obraz niegrzecznego, biegającego chłopca, któremu trudno usiedzieć na miejscu, skupić się na danej czynności. Często z własnych doświadczeń i otoczenia znamy takie dzieci. Tymczasem możemy sobie wyobrazić, że w każdej niemal klasie, poza tym jednym czy dwoma łobuzującymi chłopcami jest tyle samo dziewczynek z podobnymi trudnościami, które jednak grzecznie siedzą w ławkach. Ewentualnie są gadułami albo często zapominają przyborów szkolnych. Jak to możliwe, że tak różne zachowania wśród dzieci mają takie samo źródło?

Znaczenie najprawdopodobniej ma tutaj bardzo silny wpływ kulturowy. W naszej szerokości geograficznej dziewczynce nie przystoi być niegrzeczną, odzywać się niepytaną, niszczyć rzeczy, a już z pewnością nie wolno być głośną i krzykliwą. Dziewczynki nie mogą się brudzić, wdawać w konflikty czy spory i powinny się słuchać starszych, wykonując ich polecenia. Dziewczynki muszą być grzeczne. A, że dziewczynki mają ogromne możliwości adaptacyjne, obserwują inne kobiety w swoim otoczeniu, to w sytuacji występowania trudności z nadaktywnością poszukają sobie innych obszarów ekspresji tych trudności. Jakich?

Obgryzione ołówki

          Jedna z pacjentek, która trafiła na psychoterapię w związku z diagnozą lekkiego epizodu depresji, przyznała, że w dzieciństwie bardzo często miała problem z obgryzaniem paznokci i przyborów szkolnych. Praktycznie wszystkie jej ołówki były pozbawione gumek. Wraz z trwaniem procesu terapii, pojawiało się coraz więcej wspomnień, w których wybrzmiewało duże napięcie emocjonalne, taki emocjonalny i poznawczy chaos. Opisywała siebie jako dziecko grzeczne, takie, które nie sprawiało większych problemów rodzicom czy nauczycielom. Często jednak gubiła klucze do domu, na co jej rodzice bardzo się złościli, bo stale musieli wymieniać zamki w drzwiach. W szkole bardzo często zdarzało się jej nie zapisać zadania domowego lub nie zrozumieć polecenia nauczyciela. Bujała w obłokach, snując przeróżne fantazje. Zapytana o trudności edukacyjne, stanowczo zaprzeczyła. „… Jedynki?! Nigdy! Pierwszą słabą ocenę otrzymałam chyba w gimnazjum. Do końca szkoły otrzymałam może ze dwa razy jedynkę”. Jak to możliwe? Zawsze po szkole pytała swoje koleżanki z klasy o zadanie domowe i uzupełniała braki w zeszytach. Widziała, że rodzice oczekują od niej bardzo dobrych wyników w nauce. W wieku dojrzewania zaczęła się buntować. Często dochodziło do kłótni z ojcem, który wymagał od niej bardzo dużo. Pojawiały się też konflikty rówieśnicze. Była niezwykle impulsywna. Często zmieniała grupę znajomych. Nigdzie nie czuła się dobrze i bezpiecznie, jakby była ufoludkiem. W życiu dorosłym organizuje swoje życie prywatne i zawodowe w dwóch kalendarzach, w których zapisuje dosłownie wszystko, łącznie z wymianą filtra w dzbanku na wodę.  Została skierowana na ponowną diagnozę w kierunku ADHD, która została potwierdzona przez lekarza.

„Już wiem skąd te ołówki”

          Pacjentka początkowo podchodziła bardzo sceptycznie do zalecenia ponownej diagnozy, twierdząc, że nigdy nie miała trudności z koncentracją uwagi czy nadpobudliwością psychoruchową. Objawy, jakie prezentowała zarówno w dzieciństwie, jak i życiu dorosłym, wskazywały jednak na istnienie trudności w trzech osiowych grupach objawów ADHD, czyli impulsywności, nadpobudliwości i zaburzeń koncentracji. Nie były one jednak typowe dla stereotypowego chłopca, łobuza z ADHD.

Większość kobiet z ADHD przejawia nieco inne zachowania niż mężczyźni. Mają tutaj znaczenie zapewne różnice biologiczne a tym samym neurologiczne, ale także silny wpływ kulturowy. Każdy z nas zna zdecydowanie więcej niegrzecznych chłopców niż dziewczynek. Nie oznacza to jednak, że ADHD jest typowe wyłącznie dla płci męskiej. Płeć raczej nie ma tutaj znaczenia a w dużej mierze od środowiska, w jakim wychowuje się dziecko, zależy jak objawy neuroróżnorodności będą się prezentować. Przypadek pacjentki doskonale to obrazuje. Opowiadała, że w ciągu całego swojego życia nie miała okazji poczuć się ze sobą dobrze. Tak jakby nigdy nie była wystarczająco dobra. Czuła, że we wszystko musi wkładać ogromny wysiłek, bo nie może sobie pozwolić na niespełnienie oczekiwań otoczenia. Obserwowała, jak jej partner radzi sobie doskonale z wszystkimi obowiązkami domowymi, jednocześnie prowadząc dużą firmę, a ona codziennie nie rozstaje się z kalendarzami, bo zapomni o wizycie lekarskiej, rachunkach i fryzjerze. Nauczyło ją tego życie i otoczenie. Często zdarza jej się nie kończyć tego, czego zaczęła, prokrastynować do ostatniej chwili. Czasami nie potrafi się skupić w pracy na danym zadaniu i stale je przerywa, zerkając co chwilę na telefon. Innym razem siada do swojego ulubionego szydełkowania, a jej uwaga fokusuje się tak bardzo, że odrywa się od czynności, jak orientuje się, że jest za ciemno i słabo widzi, bo zapada już zmrok.

          Diagnoza ADHD była dla niej ogromną zmianą w postrzeganiu siebie.  „Już wiem skąd te ołówki”, to jedno z jej ostatnich zdań, jakie padły na spotkaniach z psychoterapeutą. Obgryzione ołówki były dla niej synonimem i metaforą trudności życiowych. Pacjentka, podobnie jak jej ołówki, pomimo wad i trudności nadal wypełniała swoje życiowe role, najlepiej jak mogła. Jednak czuła, że jest inna niż pozostali, wybrakowana, jak jej ołówki pozbawione gumek. Diagnoza przyniosła jej ulgę i zrozumienie, otworzyła drogę do samoakceptacji. Spojrzenie na swoje życie z perspektywą tego, jak bardzo ADHD może utrudniać codzienność w zestawieniu z sukcesami, jakimi udało jej się osiągnąć, pozwoliły jej dostrzec ogrom wysiłku, jaki musiała wkładać, aby realizować swoje cele i wypełniać role. To niezwykłe wyzwanie.

          Kobiece ADHD ma specyficzny obraz. Już od pierwszych lat życia dziewczynki przez konieczność dostosowania społecznego i licznych oczekiwań muszą pokonywać swoje trudności, tłumiąc je, kompensując, wkładając ogromny wysiłek, aby te oczekiwania spełnić, pomimo swoich trudności. Czy to ADHD i życie z nim jest trudniejsze od ADHD u chłopców? Niekoniecznie. Jest po prostu inne. Chłopcy przykładowo kulturowo nie mają przyzwolenia na ujawnianie emocji. Trudno jest im radzić sobie ze smutkiem i z lękiem, skoro nie mogą o nim mówić, bo przecież „chłopaki nie płaczą”. Różnice w obrazie objawów zaburzeń neurorozwojowych, nie tylko ADHD, ale także spektrum autyzmu w dużej mierze determinowane są przez społeczeństwo oraz bezpośrednie otoczenie.  Kobiety z ADHD bardzo często mierzą się z depresją, zaburzeniami lękowymi i uzależnieniami. Rzadziej uzyskują trafną diagnozę zespołu nadpobudliwości, bo częściej widoczne są już poważne jego skutki. Zwykle, podobnie jak pacjentka, trafiają do gabinetu specjalisty z diagnozą zupełnie inną i tylko wnikliwe podejście pozwala ujawnić faktyczne przyczyny problemów. Na szczęście istnieje obecnie wiele skutecznych metod wsparcia funkcjonowania osób z ADHD, zarówno psychoterapeutycznych, jak i farmakologicznych. Większość pacjentów przyznaje, że trafna diagnoza bardzo pomaga i otwiera możliwości, bo lepiej mogą dostrzec swoje zasoby i zaakceptować deficyty, porzucając oczekiwania i wymagania społeczne.

Anna Foltyńska

Psycholożka
Psychoterapeutka w procesie certyfikacji
w nurcie systemowo-ericksonowskim

0 komentarzy

Ostatnie artykuły

„Mamo boli mnie brzuch!” O lęku dziecięcym

„Mamo boli mnie brzuch!” O lęku dziecięcym

Lęk jest jedną z najbardziej podstawowych emocji człowieka. Towarzyszy nam od pierwszych miesięcy życia i pełni ważną funkcję adaptacyjną, chroniąc przed zagrożeniem oraz mobilizując do działania. W rozwoju dziecka naturalne jest pojawianie się różnych lęków — przed...

Dlaczego higiena snu to najlepszy prezent dla Twojego mózgu?

Dlaczego higiena snu to najlepszy prezent dla Twojego mózgu?

Z okazji Europejskiego Dnia Mózgu przyjrzymy się jednemu z najważniejszych, a jednocześnie najbardziej zaniedbanych filarów zdrowia psychicznego. Sen, o którym mowa w dzisiejszych czasach jest coraz częściej postrzegany, jako dobro luksusowe, albo czynność, na którą...

Mózg w depresji

Mózg w depresji

Z okazji Dnia Depresji warto przeanalizować coś, o czym pacjenci z różnych powodów nie mówią swojemu lekarzowi. Często mając na myśli depresję, pierwsze skojarzenie, które przychodzi nam do głowy to smutek, płaczliwość, brak energii. Jednak obok tego często towarzyszą...

Pomagacze też miewają depresję

Pomagacze też miewają depresję

Pomaganie innym to nie tylko zawód, ale także misja. Psycholodzy, terapeuci, psychiatrzy, pielęgniarki, lekarze czy nauczyciele codziennie stają przed trudnym zadaniem wspierania innych w ich najbardziej osobistych kryzysach emocjonalnych, psychicznych czy fizycznych....

„ Od jutra dieta!”.  O kompulsywnym objadaniu się

„ Od jutra dieta!”.  O kompulsywnym objadaniu się

„… Jem, nawet kiedy nie jestem głodna, najczęściej po ciężkim dniu w pracy. Czasem tego jedzenia jest tyle, że aż mnie brzuch boli, jest mi niedobrze, a z drugiej strony, choć wiem, że dawno się najadłam, nie mogę przestać. Jakiś głos wewnątrz mnie mówi, że jeszcze...

Nowy Rok, ta sama osoba – czy naprawdę musimy się zmieniać?

Nowy Rok, ta sama osoba – czy naprawdę musimy się zmieniać?

Początek roku ma w sobie coś symbolicznego. Jakby noc z 31 grudnia na 1 stycznia była cienką linią oddzielającą „stare ja” od „nowego ja”. Wraz z nią pojawia się ciche – a czasem bardzo głośne – oczekiwanie: teraz trzeba coś zmienić. Siebie. Swoje ciało. Swoje nawyki....

Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!

Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!

Święty Mikołaj jest jedną z najbardziej uwielbianych postaci kultury zachodniej i symbolem świątecznym wszystkich dzieci. Jednak towarzyszy mu również mroczne ostrzeżenie: “Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!”. To zdanie, wymawiane przez pokolenia...

Niewidzialny scenariusz

Niewidzialny scenariusz

Listopad to miesiąc, w którym mocno koncentrujemy się na  temacie przemocy wobec dzieci, wspierając kampanię, taką jak Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Udział w akcji wzięło wiele instytucji i placówek, a to dowód na to, że o przemocy wiemy już dużo, przede wszystkim,...

Systemowy klaps

Systemowy klaps

Kiedy rozmawiałam z rodzicem, który ściszonym głosem przyznał, że „nawet nie zauważył, kiedy krzyk stał się codziennością”, zobaczyłam paradoks znany z pracy terapeutycznej: człowiek może przez lata żyć w hałasie, a mimo to nie usłyszeć własnego głosu. Przemoc wobec...