logo nfz

Artykuły

Cichy krzyk – mutyzm wybiórczy

paź 8, 2025 | Bez kategorii | 0 komentarzy

          Mutyzm u dzieci to zjawisko, które wciąż bywa mylone z nieśmiałością, wstydliwością czy nawet uporem. Wielu rodziców doświadcza zaskoczenia i niepokoju, kiedy ich dziecko, które w domu potrafi opowiadać całe historie, nagle w przedszkolu czy w szkole milknie i nie wydobywa z siebie ani słowa. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jest to zwykły przejaw nieśmiałości, ale w rzeczywistości mamy do czynienia z dużo głębszym problemem. Mutyzm to nie wybór dziecka ani jego decyzja, lecz przejaw ogromnego lęku, którego nie potrafi ono wyrazić w inny sposób.

          Mutyzm, a dokładniej mutyzm wybiórczy, to zaburzenie lękowe, które objawia się tym, że dziecko w określonych sytuacjach społecznych zupełnie nie mówi, mimo że w innych warunkach potrafi swobodnie się komunikować. Najczęściej dzieje się tak wtedy, gdy dziecko wchodzi w nowe środowisko – na przykład rozpoczyna edukację w przedszkolu czy szkole. W domu rozmawia z rodzicami i rodzeństwem, żartuje, bawi się w teatrzyk czy śpiewa piosenki, a wśród obcych dzieci i dorosłych nagle milknie. To milczenie nie jest jednak świadomą decyzją. Dziecko w takich momentach odczuwa tak silny lęk, że jego organizm reaguje jakby „zamrożeniem”, a mowa zostaje zablokowana. Choć problem może wydawać się mało powszechny, mutyzm wcale nie jest aż tak rzadki, jak sądzimy. Badania wskazują, że dotyczy około jednego na sto kilkadziesiąt dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Najczęściej pierwsze objawy pojawiają się między trzecim a piątym rokiem życia, czyli w momencie, gdy dziecko po raz pierwszy wchodzi w szersze środowisko społeczne. Częściej dotyka dziewczynek niż chłopców, choć dokładne przyczyny tej różnicy nie są do końca znane.

          Skąd jednak bierze się mutyzm? Jak w przypadku wielu zaburzeń emocjonalnych, nie ma jednej prostej przyczyny. Zazwyczaj nakłada się na siebie kilka czynników. Duże znaczenie mają cechy temperamentalne dziecka – maluchy z natury wrażliwe, ostrożne i bardziej lękliwe są bardziej podatne na rozwinięcie mutyzmu. Jeśli w rodzinie występują zaburzenia lękowe, również ryzyko jest większe. Do tego dochodzą czynniki środowiskowe, takie jak zmiana miejsca zamieszkania, rozpoczęcie edukacji czy narodziny rodzeństwa, które mogą być źródłem stresu. W niektórych przypadkach sytuację komplikuje dodatkowo fakt, że dziecko dorasta w środowisku dwujęzycznym i naturalna niepewność związana z posługiwaniem się dwoma językami jest mylona z mutyzmem, albo staje się jednym z czynników wyzwalających problem. Mutyzm zwykle nie jest wynikiem pojedynczego, traumatycznego zdarzenia, lecz raczej narastającego napięcia, które prowadzi do wycofania się z mówienia w określonych sytuacjach.

Co wspiera?

          Dla rodziców odkrycie, że ich dziecko cierpi na mutyzm, bywa ogromnym emocjonalnym wyzwaniem. Pojawia się bezradność, frustracja, a czasem poczucie winy. Najważniejszym krokiem jest jednak zrozumienie, że dziecko nie zachowuje się w ten sposób na złość czy z uporu. Nie można go zmusić do mówienia ani zawstydzić w nadziei, że „w końcu się przełamie”. Presja działa tu zupełnie odwrotnie – pogłębia lęk i sprawia, że dziecko zamyka się jeszcze bardziej. Kluczem jest cierpliwość, akceptacja i stopniowe budowanie poczucia bezpieczeństwa. W domu warto zadbać o spokojną atmosferę i unikać komentarzy na temat tego, że dziecko „znów nic nie powiedziało” czy że „inne dzieci potrafią, a ono nie”. Porównywanie do rówieśników czy krytyka mogą jedynie wzmocnić wstyd i lęk. Dobrze jest też wprowadzać nowe sytuacje stopniowo, w niewielkich krokach, pozwalając dziecku oswoić się z nimi w swoim tempie. W relacji z nauczycielami ważna jest szczera rozmowa i wyjaśnienie, czym jest mutyzm. Pedagog, który rozumie problem, nie będzie zmuszał dziecka do mówienia przy całej grupie ani publicznie komentował jego milczenia. Zamiast tego może stworzyć atmosferę zaufania, w której dziecko poczuje się akceptowane. Nawet drobne zadania, takie jak rozdawanie kartek czy pomoc przy sprzątaniu zabawek, mogą sprawić, że maluch poczuje się częścią grupy, co stopniowo buduje pewność siebie.

 Specjalistyczna pomoc

          Bardzo ważne jest też wsparcie specjalistyczne. Mutyzm to zaburzenie, które najlepiej leczyć, korzystając z pomocy psychologa dziecięcego, a często również logopedy. Specjalista pomoże ustalić indywidualny plan terapii. Zazwyczaj opiera się on na stopniowym oswajaniu dziecka z sytuacjami wywołującymi lęk, tak aby krok po kroku mogło odzyskiwać swobodę w mówieniu. Czasami pomocne bywa włączenie terapii rodzinnej, szczególnie gdy lęk dziecka wiąże się z napięciami w domu. W poważniejszych przypadkach, gdy objawy są bardzo nasilone, konsultacja z psychiatrą dziecięcym może okazać się konieczna, aby rozważyć dodatkowe metody wsparcia.

Co nie wspiera?

          Rodzice, często w dobrej wierze, mogą popełniać błędy, które zamiast pomagać, utrudniają dziecku radzenie sobie z mutyzmem. Najczęstszym z nich jest bagatelizowanie problemu z nadzieją, że „dziecko z tego wyrośnie”. Owszem, niektóre dzieci przełamują się z czasem, jednak brak odpowiedniej pomocy może sprawić, że lęk stanie się coraz silniejszy, a problem będzie się utrwalał. Kolejnym błędem jest zmuszanie dziecka do mówienia – na przykład nakazywanie mu, by przywitało się z panią w sklepie albo by głośno odpowiedziało na pytanie nauczyciela. Takie sytuacje nie pomagają, a jedynie pogłębiają stres. Równie szkodliwe jest publiczne komentowanie trudności dziecka, bo to nasila jego poczucie wstydu.

          Na szczęście rokowania w przypadku mutyzmu są zazwyczaj bardzo dobre. Przy odpowiednim wsparciu większość dzieci stopniowo zaczyna mówić w sytuacjach, w których wcześniej milczały. Proces ten wymaga czasu, cierpliwości i współpracy rodziców, nauczycieli oraz specjalistów, ale efekty potrafią być niezwykle satysfakcjonujące. Każdy, nawet najmniejszy krok naprzód, jest ogromnym sukcesem i powodem do dumy. Mutyzm u dzieci to nie tylko problem z mówieniem, lecz przede wszystkim sygnał, że dziecko mierzy się z silnym lękiem, którego nie potrafi inaczej wyrazić. Im szybciej rodzice zareagują i poszukają pomocy, tym większe są szanse na szybkie przezwyciężenie trudności. Warto pamiętać, że choć czasem cisza dziecka może być frustrująca czy trudna do zrozumienia, jest ona tak naprawdę cichym wołaniem o wsparcie i bezpieczeństwo. Dając dziecku poczucie, że jest kochane i akceptowane bez względu na to, czy mówi, czy milczy, rodzice robią pierwszy i najważniejszy krok w stronę jego zdrowienia.

Anna Foltyńska

Psycholożka
Psychoterapeutka w procesie certyfikacji
w nurcie systemowo-ericksonowskim

0 komentarzy

Ostatnie artykuły

„Mamo boli mnie brzuch!” O lęku dziecięcym

„Mamo boli mnie brzuch!” O lęku dziecięcym

Lęk jest jedną z najbardziej podstawowych emocji człowieka. Towarzyszy nam od pierwszych miesięcy życia i pełni ważną funkcję adaptacyjną, chroniąc przed zagrożeniem oraz mobilizując do działania. W rozwoju dziecka naturalne jest pojawianie się różnych lęków — przed...

Dlaczego higiena snu to najlepszy prezent dla Twojego mózgu?

Dlaczego higiena snu to najlepszy prezent dla Twojego mózgu?

Z okazji Europejskiego Dnia Mózgu przyjrzymy się jednemu z najważniejszych, a jednocześnie najbardziej zaniedbanych filarów zdrowia psychicznego. Sen, o którym mowa w dzisiejszych czasach jest coraz częściej postrzegany, jako dobro luksusowe, albo czynność, na którą...

Mózg w depresji

Mózg w depresji

Z okazji Dnia Depresji warto przeanalizować coś, o czym pacjenci z różnych powodów nie mówią swojemu lekarzowi. Często mając na myśli depresję, pierwsze skojarzenie, które przychodzi nam do głowy to smutek, płaczliwość, brak energii. Jednak obok tego często towarzyszą...

Pomagacze też miewają depresję

Pomagacze też miewają depresję

Pomaganie innym to nie tylko zawód, ale także misja. Psycholodzy, terapeuci, psychiatrzy, pielęgniarki, lekarze czy nauczyciele codziennie stają przed trudnym zadaniem wspierania innych w ich najbardziej osobistych kryzysach emocjonalnych, psychicznych czy fizycznych....

„ Od jutra dieta!”.  O kompulsywnym objadaniu się

„ Od jutra dieta!”.  O kompulsywnym objadaniu się

„… Jem, nawet kiedy nie jestem głodna, najczęściej po ciężkim dniu w pracy. Czasem tego jedzenia jest tyle, że aż mnie brzuch boli, jest mi niedobrze, a z drugiej strony, choć wiem, że dawno się najadłam, nie mogę przestać. Jakiś głos wewnątrz mnie mówi, że jeszcze...

Nowy Rok, ta sama osoba – czy naprawdę musimy się zmieniać?

Nowy Rok, ta sama osoba – czy naprawdę musimy się zmieniać?

Początek roku ma w sobie coś symbolicznego. Jakby noc z 31 grudnia na 1 stycznia była cienką linią oddzielającą „stare ja” od „nowego ja”. Wraz z nią pojawia się ciche – a czasem bardzo głośne – oczekiwanie: teraz trzeba coś zmienić. Siebie. Swoje ciało. Swoje nawyki....

Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!

Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!

Święty Mikołaj jest jedną z najbardziej uwielbianych postaci kultury zachodniej i symbolem świątecznym wszystkich dzieci. Jednak towarzyszy mu również mroczne ostrzeżenie: “Do niegrzecznych dzieci Mikołaj nie przychodzi!”. To zdanie, wymawiane przez pokolenia...

Niewidzialny scenariusz

Niewidzialny scenariusz

Listopad to miesiąc, w którym mocno koncentrujemy się na  temacie przemocy wobec dzieci, wspierając kampanię, taką jak Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Udział w akcji wzięło wiele instytucji i placówek, a to dowód na to, że o przemocy wiemy już dużo, przede wszystkim,...

Systemowy klaps

Systemowy klaps

Kiedy rozmawiałam z rodzicem, który ściszonym głosem przyznał, że „nawet nie zauważył, kiedy krzyk stał się codziennością”, zobaczyłam paradoks znany z pracy terapeutycznej: człowiek może przez lata żyć w hałasie, a mimo to nie usłyszeć własnego głosu. Przemoc wobec...