logo nfz

Artykuły

Kiedy brak już siły… Jak zauważyć kryzys i pomóc, zanim będzie za późno?

wrz 12, 2026 | Bez kategorii | 0 komentarzy

O samobójstwie trudno mówić. Szczególnie kiedy dotyczy to dzieci i młodzieży. Dla rodziców jest to temat budzący lęk, bezradność i często poczucie winy. Dla nauczycieli i rówieśników – ogromna odpowiedzialność. A dla samego nastolatka może być to temat, o którym przez długi czas nie potrafi albo nie chce z nikim rozmawiać.

Tymczasem o samobójstwie trzeba rozmawiać. Nie dlatego, że każda rozmowa o śmierci oznacza bezpośrednie zagrożenie, ale dlatego, że milczenie może sprawić, że młody człowiek pozostanie sam ze swoim cierpieniem. Skala problemu w Polsce jest poważna. Dane Komendy Głównej Policji pokazują, że w 2023 roku odnotowano 1994 próby samobójcze osób w wieku 7–18 lat, z czego zdecydowana większość dotyczyła młodzieży w wieku 13–18 lat. W tym samym roku odnotowano 145 samobójstw osób poniżej 19. roku życia. Dane dotyczące prób są jednak prawdopodobnie niedoszacowane, ponieważ nie każda próba trafia do statystyk policyjnych. Nowsza „Diagnoza Młodzieży 2026” wskazuje, że po bardzo silnym wzroście liczby zachowań samobójczych w latach 2020–2022 nastąpiło wyhamowanie tego trendu; w 2024 roku liczba samobójstw osób w wieku 7–19 lat wyniosła 127. Nie oznacza to jednak, że problem przestał istnieć.

Kiedy nastolatek zaczyna tracić nadzieję?

          Zachowania samobójcze bardzo rzadko są wynikiem jednego wydarzenia. Kryzys psychiczny młodego człowieka najczęściej rozwija się na przecięciu wielu doświadczeń: samotności, konfliktów rodzinnych, przemocy, odrzucenia, bullyingu, presji szkolnej, problemów w relacjach, kryzysu tożsamości, depresji, lęku czy poczucia braku wpływu na własne życie. Nastolatek może mieć wrażenie, że jego sytuacja nigdy się nie zmieni. To właśnie poczucie beznadziejności jest jednym z najbardziej niebezpiecznych elementów kryzysu. Młody człowiek niekoniecznie chce umrzeć. Czasami przede wszystkim chce, żeby skończyło się cierpienie, którego nie potrafi już dłużej znosić. To bardzo ważne rozróżnienie. W kryzysie psychicznym perspektywa człowieka ulega zawężeniu. Problemy, które z punktu widzenia dorosłego wydają się możliwe do rozwiązania, mogą być przez nastolatka przeżywane jako całkowicie bez wyjścia. Dlatego zdanie „przecież masz dopiero kilkanaście lat, jeszcze tyle dobrego przed tobą” może nie przynieść ulgi. Młody człowiek nie potrzebuje wtedy przede wszystkim przekonywania, że będzie dobrze. Potrzebuje kogoś, kto pomoże mu zobaczyć, że nie musi samodzielnie rozwiązywać wszystkiego naraz.

Sygnały, których nie należy ignorować

          Nie istnieje jeden charakterystyczny wzorzec, wygląd osoby zagrożonej samobójstwem. Nastolatek w kryzysie nie zawsze jest smutny, wycofany i płacze. Czasem przeciwnie – może funkcjonować pozornie normalnie, żartować, chodzić do szkoły i spotykać się z przyjaciółmi.

Niepokój powinny jednak wzbudzić wyraźne zmiany w funkcjonowaniu. Nierzadko pozorna poprawa samopoczucia i nastroju poprzedzona wycofaniem z relacji, utratą zainteresowań, pogorszeniem wyników w nauce, problemami z koncentracją, gwałtownymi  zmianami nastroju, nasiloną drażliwością impulsywność, agresja, bezsenność albo przeciwnie – nadmierna senność. Ważnym sygnałem są również wypowiedzi o beznadziejności, byciu ciężarem dla innych, braku sensu życia czy śmierci. Często obecne w wirtualnej rzeczywistości dziecka- media społecznościowe, grupy na komunikatorach. Najczęściej to tam znajdują się pierwsze sygnały świadczące o kryzysie suicydalnym. Zazwyczaj nie pisane wprost treści o zamiarze odebrania sobie życia, ale wpisy o ogromnym smutku, braku siły, poczuciu beznadziei itp. Światowa Organizacja Zdrowia wymienia również izolowanie się, żegnanie z bliskimi, rozdawanie ważnych dla siebie rzeczy czy poszukiwanie sposobów odebrania sobie życia jako sygnały wymagające szczególnej uwagi. Nie oznacza to, że każda z tych zmian świadczy o zamiarach samobójczych. Oznacza natomiast, że warto się zatrzymać i zapytać: „Co się z tobą dzieje?”.

Czy można zapytać wprost o samobójstwo?

          Tak. I jest to jedna z najważniejszych rzeczy, które możemy zrobić. Wciąż funkcjonuje mit, że pytanie nastolatka o myśli samobójcze może „podsunąć mu pomysł”. Nie ma podstaw, by tak uważać. WHO podkreśla, że bezpośrednia rozmowa o samobójstwie nie zwiększa ryzyka jego wystąpienia. Przeciwnie – może zmniejszyć napięcie i dać człowiekowi doświadczenie bycia zauważonym i potraktowanym poważnie. Można powiedzieć: „Widzę, że ostatnio bardzo cierpisz. Martwię się o ciebie. Czy zdarza ci się myśleć, że nie chcesz żyć?” albo „Czy pojawiły się u ciebie myśli o zrobieniu sobie krzywdy?”. Nie trzeba bać się tych słów. Ważniejsze od idealnego sformułowania pytania jest to, co wydarzy się później. Jeżeli nastolatek odpowie twierdząco, nie należy reagować paniką, złością ani przesłuchaniem. Nie warto również mówić: „Nie możesz mi tego robić”, „Pomyśl o swojej rodzinie” czy „Masz przecież wszystko”. Znacznie bardziej pomocne może być: „Dziękuję, że mi o tym powiedziałeś. Nie chcę, żebyś został z tym sam. Poszukamy pomocy razem”.

Najpierw relacja, potem rozwiązania

          W kontakcie z młodym człowiekiem w kryzysie niezwykle ważna jest obecność. Dorosły nie musi od razu znać odpowiedzi ani potrafić rozwiązać wszystkich problemów. Czasami najważniejszą pomocą jest spokojne siedzenie obok, słuchanie i powstrzymanie się od oceniania. Nastolatek powinien usłyszeć, że jego emocje są ważne, nawet jeśli dorosły nie zgadza się z jego sposobem patrzenia na sytuację. „Rozumiem, że dla ciebie to jest teraz naprawdę trudne” może być znacznie bardziej terapeutyczne niż „przesadzasz”. Jednocześnie empatia nie oznacza pozostawienia nastolatka samego z problemem. Jeżeli pojawiają się myśli samobójcze, szczególnie gdy są nasilone, uporczywe lub towarzyszy im zamiar podjęcia działania, potrzebna jest profesjonalna pomoc. W takiej sytuacji odpowiedzialność nie może spoczywać wyłącznie na rodzicu, nauczycielu czy przyjacielu.

Co może zrobić rówieśnik?

          Nastolatkowie często jako pierwsi zauważają, że z ich kolegą lub koleżanką dzieje się coś złego. Mogą zobaczyć wiadomość, usłyszeć zwierzenie albo zauważyć zmianę zachowania. Młody człowiek nie powinien jednak być stawiany w roli terapeuty. Przyjaciel może wysłuchać, zostać z drugą osobą i pomóc jej dotrzeć do dorosłego, ale nie powinien obiecywać: „Nikomu nie powiem”. Jeżeli życie lub zdrowie kolegi jest zagrożone, zachowanie tajemnicy nie jest lojalnością. Jest pozostawieniem go samego w sytuacji, w której potrzebuje pomocy dorosłych. Można powiedzieć: „Obiecałem, że cię nie zostawię, ale nie mogę obiecać, że zachowam to w tajemnicy. Chcę znaleźć kogoś, kto pomoże nam zadbać o twoje bezpieczeństwo”. To właśnie jest prawdziwa troska. Niezwykle ważna jest tutaj psychoedukacja dzieci i młodzieży. Ważne, aby wiedziały jak zachować się w sytuacji, kiedy ktoś w ich otoczeniu mówi o zagrożeniu odebraniem sobie życia. 

Co zrobić, kiedy zagrożenie jest bezpośrednie?

          Jeżeli nastolatek mówi, że chce odebrać sobie życie, ma konkretny zamiar albo istnieje obawa, że może zrobić sobie krzywdę w najbliższym czasie, nie należy pozostawiać go samego. Trzeba zaangażować dorosłego i skontaktować się z profesjonalną pomocą. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia należy dzwonić pod numer alarmowy 112 lub udać się na najbliższy SOR albo izbę przyjęć psychiatryczną. W Polsce dostępny jest również całodobowy, bezpłatny Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. Młoda osoba może zadzwonić, napisać lub skorzystać z czatu. Warto pamiętać, że pomoc może dotyczyć nie tylko samego nastolatka. Rodzic, brat i siostra, nauczyciel czy przyjaciel również może potrzebować konsultacji, aby dowiedzieć się, jak właściwie zareagować.

Po próbie samobójczej potrzebna jest dalsza opieka

          Przeżycie próby samobójczej nie oznacza zakończenia kryzysu. Czas po takim zdarzeniu wymaga szczególnej uważności, spokoju i dalszej pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej. Nie powinno się sprowadzać całej sytuacji do pytania: „Dlaczego to zrobiłeś?”. Bardziej pomocne jest wspólne poszukiwanie odpowiedzi na pytania: „Co doprowadziło cię do tego miejsca?”, „Czego wtedy najbardziej potrzebowałeś?”, „Co możemy zrobić, żebyś następnym razem nie musiał zostawać z tym sam?”. Ważna jest również praca z rodziną. Kryzys jednego członka rodziny często wpływa na cały system rodzinny. Czasem potrzebna jest terapia indywidualna, czasem rodzinna, czasem konsultacja psychiatryczna dla członków rodziny,  a bardzo często – połączenie kilku form pomocy.

Nie zawsze jesteśmy w stanie zapobiec kryzysowi. Możemy jednak sprawić, że młody człowiek nie będzie musiał przeżywać go samotnie. Czasem początkiem pomocy jest jedno zdanie wypowiedziane w odpowiednim momencie: „Widzę, że coś się dzieje. Możesz mi powiedzieć. Nie będę cię oceniać”. W świecie, w którym młodzi ludzie często czują presję, że powinni być silni, atrakcyjni, odnoszący sukcesy i radzić sobie ze wszystkim samodzielnie, niezwykle ważne jest stworzenie przestrzeni, w której można powiedzieć: „Nie daję już rady”. Samobójstwo nie jest tematem, którego należy się bać. Jest tematem, o którym należy umieć rozmawiać. Bo czasami nie możemy zmienić sytuacji, w której znalazł się młody człowiek. Możemy jednak pomóc mu zobaczyć, że sytuacja nie musi pozostać taka sama. Możemy pomóc mu przetrwać najtrudniejszy moment, znaleźć właściwą pomoc i odzyskać choć odrobinę nadziei. A czasami właśnie od tej odrobiny zaczyna się powrót do życia.

Jeżeli młody człowiek znajduje się w bezpośrednim zagrożeniu życia, należy dzwonić pod 112. Dzieci i młodzież mogą również całodobowo i bezpłatnie kontaktować się z Telefonem Zaufania 116 111.

Anna Foltyńska

Psycholożka
Psychoterapeutka w procesie certyfikacji
w nurcie systemowo-ericksonowskim

0 komentarzy

Ostatnie artykuły

Wakacyjna presja

Wakacyjna presja

Lato kojarzy się z beztroską, słońcem i odpoczynkiem. W mediach społecznościowych królują zdjęcia egzotycznych plaż, uśmiechniętych rodzin, romantycznych zachodów słońca i kolorowych koktajli. Reklamy przekonują, że wakacje są czasem spełniania marzeń, a urlop...

Granice psychiczne – między bliskością a autonomią

Granice psychiczne – między bliskością a autonomią

W codziennym języku coraz częściej mówi się o „stawianiu granic”. Pojęcie to pojawia się w mediach społecznościowych, psychoterapii, rozmowach o relacjach i dobrostanie psychicznym. Stało się niejako modnym trendem. Często więc granice są rozumiane jako bardzo...

Żałoba – język straty

Żałoba – język straty

Żałoba przychodzi jak zmiana pory roku, której nikt nie zapowiadał. Jeszcze wczoraj było lato, a dziś budzisz się w środku zimy. Powietrze jest cięższe, światło jakby przygaszone, a dźwięki dochodzą z daleka, jakby przez grubą warstwę śniegu. To doświadczenie tak...

„Mamo boli mnie brzuch!” O lęku dziecięcym

„Mamo boli mnie brzuch!” O lęku dziecięcym

Lęk jest jedną z najbardziej podstawowych emocji człowieka. Towarzyszy nam od pierwszych miesięcy życia i pełni ważną funkcję adaptacyjną, chroniąc przed zagrożeniem oraz mobilizując do działania. W rozwoju dziecka naturalne jest pojawianie się różnych lęków — przed...

Dlaczego higiena snu to najlepszy prezent dla Twojego mózgu?

Dlaczego higiena snu to najlepszy prezent dla Twojego mózgu?

Z okazji Europejskiego Dnia Mózgu przyjrzymy się jednemu z najważniejszych, a jednocześnie najbardziej zaniedbanych filarów zdrowia psychicznego. Sen, o którym mowa w dzisiejszych czasach jest coraz częściej postrzegany, jako dobro luksusowe, albo czynność, na którą...

Mózg w depresji

Mózg w depresji

Z okazji Dnia Depresji warto przeanalizować coś, o czym pacjenci z różnych powodów nie mówią swojemu lekarzowi. Często mając na myśli depresję, pierwsze skojarzenie, które przychodzi nam do głowy to smutek, płaczliwość, brak energii. Jednak obok tego często towarzyszą...

Pomagacze też miewają depresję

Pomagacze też miewają depresję

Pomaganie innym to nie tylko zawód, ale także misja. Psycholodzy, terapeuci, psychiatrzy, pielęgniarki, lekarze czy nauczyciele codziennie stają przed trudnym zadaniem wspierania innych w ich najbardziej osobistych kryzysach emocjonalnych, psychicznych czy fizycznych....